wtorek, 28 października 2014

Berlin od kuchni: Bio Back Haus!

»Priester wird man aus Berufung, Bäcker aus Leidenschaft zum guten Essen« (Hans Leib)

Przyznam szczerze, że wiele złego słyszałam na temat niemieckiego pieczywa, Mieszkając w samym centrum tego państwa, smakując już sporej ilości chleba/bułek/bagietek/ciast - kompletnie tego nie rozumiem! Im dłużej mieszkam w Niemczech, tym bardziej odkrywam to, co rzeczywiście mają do zaoferowania niemieckie piekarnie. A mają naprawdę wiele! Małe piekarnie, piekące chleb tradycyjnymi metodami, na naturalnym zakwasie. Wszystko według receptur, wypracowanych przez tysiąclecia, powtarzanych aż do dzisiaj.

Jedną z popularniejszych piekarni w Berlinie jest Bio Back Haus. Jak można przeczytać na ich stronie internetowej: wszystko zaczęło się wiosną 1978 roku - czterech mężczyzn i jedna kobieta wspólnie założyli swoją pierwszą piekarnię na ulicy Seeling w Berlinie, w dzielnicy Charlottenburg. Ich głównym założeniem była (i w dalszym ciągu jest) produkcja pieczywa z surowców ekologicznych. Pieczywo wypiekane jest na bazie naturalnego zakwasu, z dodatkiem soli morskiej, miodu ekologicznego, syropu z agawy i cukru trzcinowego. Bez pośpiechu, tak, aby mogło nabrać odpowiedniego smaku i zapachu, a przy tym pozostać zdrowym.

Będąc w tej piekarni długo nie mogłam się zdecydować, co właściwie kupić. Wybór jest ogromny! Chleby, bułki, drożdżówki, ciasta, precle, pączki. Czego dusza zapragnie! Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Wszystko wygląda smacznie i świeżo, kusi zapachem. A także przestępnymi cenami. Ostatecznie zdecydowałam się na Vollkornbroetchen, czyli małe, pełnoziarniste bułeczki, obficie obsypane sezamem, makiem oraz pestkami słonecznika. Wrażenia? Bułeczki były chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku, całe w ziarnach, świeże, pachnące - idealne! Nie były napompowane, a mięsiste. Takie bułki to są właśnie bułki! Takie bułki mogę jeść, jeść, jeść i jeść! Do piekarni Bio Back Haus wracać będę jeszcze wiele razy. To pewne! Chętnie wypróbuję kolejne ich specjały! I polecam to każdemu, kto odwiedzi kiedyś Berlin i berlińskie piekarnie!








8 komentarzy:

  1. Super! Uwielbiam takie informacje na temat fajnych miejsc, w których można coś zjeść odwiedzając jakieś miasto. Ja akurat zawsze będąc w Niemczech zachwycałam się ich piekarniami- jakoś mi się zawsze kojarzyło, że to mega przyjazne miejsca, z dużym wyborem dobrego pieczywa. Podobno to też całkiem dobry biznes- słyszałam, że takie piekarnie mają niezłe zyski:)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne miejsce! u mnie niestety brakuje takich piekarni...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przez ciebie nabrałam teraz ochoty na precle, bułki, rogale itp. :D

    Nowy adres bloga: www.przepissnaszczescie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądają na malutkie na Twojej dłoni :)
    Ale na pewno smaczne.. jeszcze takie cieplusie.. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż poczułam zapach takiej piekarni :)

    OdpowiedzUsuń