piątek, 10 października 2014

kanapki z serkiem, tuńczykiem i marynowaną papryczką!

Tak, żyję! Tak, mam się świetnie (a nawet lepiej niż świetnie!). Tak, jadam śniadania! Tak, poznaję nowe smaki (marynowana papryczka, dla mnie to nowość, którą odkryłam w niemieckim supermarkecie i pokochałam od pierwszego spróbowania - idealnie komponuje się z delikatnym, śmietankowym serkiem i tuńczykiem).




6 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam te marynowane papryczki, a zwłaszcza nadziewane fetą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam te papryczki! :)
    Dobrze, że dajesz jakieś oznaki życia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. papryczki to nie moja bajka, ale serek i tuńczyk jak najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Papryczka z wyglądu niczym żółta krewetka? :))

    OdpowiedzUsuń